BOGUSŁAW KACZYŃSKI

strona oficjalna

autoportret

aktualności

książki

powiedzieli

galeria

wywiady

sklep

kontakt

baner-glowny1

Wywiady: Dżentelmen w operze - Spotkania Claudii

Oryginał wywiadu: 

strona 1 - strona 2

Spotkania Claudii

wywiad z gazety "Claudia" 06/2014

Rozmawiała: Ida Dawidowicz 

 

BOGUSŁAW KACZYŃSKI Dziennikarz, publicysta i krytyk muzyczny. Popularyzator opery, operetki i muzyki poważnej. Twórca Festiwalu Muzyki w Łańcucie, wieloletni dyrektor Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy. W plebiscycie tygodnika „Polityka” uznany za jedną z dziesięciu największych osobowości telewizyjnych XX wieku. Założyciel fundacji ORFEO i wydawnictwa Casa Grande.

Pochodzi z muzykalnego domu. Gry na pianinie zaczął się uczyć już jako 2,5-latek. 

- Siedziałem przy instrumencie i na początku przez 10, a potem przez 20 minut uczyłem się równiutko przebierać paluszkami po klawiszach - wspomina dziennikarz. Mając 3,5 roku, pierwszy raz wystąpił publicznie. Wymagało to ogromnej precyzji, żeby zagrać na scenie przed pełną widownią. Ta solidność, dokładność wzmacniała się z każdym rokiem. Stałem się pedantem w każdej dziedzinie.

Dziś jego spokój burzą nawet nieco krzywo wiszące obrazy. Pijąc w fotelu poranną herbatę, co chwilę wstaję, bo któryś przesunął się o milimetr. Kiedy moja gosposia w czasie sprzątania niechcący, choćby o 5 cm, przestawi liczne precjoza i pamiątki ustawione artystycznie i równiutko na stolikach, ja po tych porządkach zaprowadzam własne. Bo ustawienie tych bibelotów tworzy pewien ciąg, muszą więc być w tym logika i ład. Moje mieszkanie przypomina XIX-wieczny salon. Dla mnie żaden detal, mebel, przedmiot, którym się otaczam, nie jest przypadkowy. Każdy jest wysmakowanym antykiem, nieodzownie pasującym do mojego mieszkania. Wszystkie traktuję osobiście i to sprawia mi ogromną przyjemność. Dlatego herbatę piję w filiżankach Rosenthala albo z manufaktury carskiej Kuzniecowa. Nie mógłbym mieszkać w domu urządzonym przez dekoratora. Sam muszę wszystko wybrać kupić, ustawić. 
Książki w bibliotece pana Bogusława ustawione są działami. Literatura polska, słynne powieści światowe na czele z „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, potem dział biografii, które nie tylko chętnie czytuje ale i sam pisze, i wydaje, dalej dział - biblioteka muzyczna, a w niej dwie półki z Fryderykiem Chopinem niżej Karol Szymanowski, Stanisław Moniuszko. I cały regał: opera
- Muszę mieć porządek, bo w tak ogromnych zbiorach niczego nie mógłbym znaleźć. Teraz stoję przed nowym problemem: nie mam miejsca na kolejne książki.
W bogatym archiwum fotograficznym dziennikarza - dziesiątki tysięcy zdjęć! - również panuje nieskazitelny ład. 

- Profesjonalne, z mojej kariery telewizyjnej i estradowej, są ułożone w segregatorach, w koszulkach, opatrzone napisami. Podobnie uporządkowane są fotografie gwiazd operowych.
Garderoba w szafach również jest odpowiednio ułożona. W jednej szafie na dwóch poziomach wiszą koszule . Wiszą według kolorów: białe, potem bladoróżowe, niebieskie, ciemnoniebieskie, ciemniejsze różowe, beżowe, granatowe, potem czarne. - Musiałem mieć ich mnóstwo chociażby ze względu na występy telewizyjne, koncerty. Są powieszone w taki sposób, abym przed wyjściem
nie szukał, tylko włożył do szafy rękę i wyjął tę najbardziej odpowiednią.
Ten podział usprawniał również przygotowania do podróży. - Zawsze pakowałem się sam! W ogromne walizy. Cierpiałem trochę, dźwigając te dziesiątki ubiorów. Każdy na inną okazję. Ale musiałem nienagannie wyglądać, bo za granicą, dokąd wyjeżdżałem służbowo, reklamowano mnie jako gwiazdora telewizji polskiej.
Życie zawodowe i prywatne dziennikarz organizuje najpierw w głowie. - Już w nocy myślę, co mnie czeka następnego i następnego dnia. Rano więc nie jestem zaskoczony, że muszę coś zrobić.
Jego niezawodnym notatnikiem i organizerem jest pamięć, którą nieustannie ćwiczy. Jest w niej wiele pomysłów. - Planuję życie na wiele lat naprzód! Precyzyjnie wyznaczam sobie zadania, cele i je realizuję. Tak było zawsze. W czasie studiów przypadły mi do serca słowa Goethego:
„Każdy człowiek musi mieć plany na 100 lat naprzód". Ja mam na 150 lat!

Bogusław Kaczyński kończy właśnie pisać 20 książkę. Tym razem będzie to biografia Ady Sari. - Tym tematem zajmuję się od 50 lat! W poszukiwaniu materiałów objechałem kulę ziemską. W rok czy dwa bym ich nie zebrał! 
On, posiadacz tytułu Mistrza Mowy Polskiej, ubolewa, że dzisiejszy język, jakim posługują się ludzie, to śmietnik: - Kultura języka upada. A trudno jest zachować jego czystość w otoczeniu ludzi, którzy nie potrafią i nie chcą pięknie mówić po polsku. Obrazowo, fantazyjnie. Zamiast tego używają skrótów, zapożyczeń, nowomowy. Stało się to nową cnotą i zaleta. Ja takim językiem mówić nie będę.
Czy pedanteria utrudnia życie? - Nie tylko nią się nie męczę, bo pewne nawyki mam już we krwi, ale jestem z tego powodu szczęśliwy! Dzięki dokładności, solidności wiele osiągnąłem, a ład codzienny pomaga żyć. Czasem przeglądam szafy, półki i myślę: jak to jest pięknie ułożone. W domyśle - ile pracy w to włożyłem. Nie robię tego naraz. Jednego roku robię jedno, następnego coś innego. Mam, niestety, wrażenie, że we współczesnym świecie, który coraz bardziej przypomina ogromny śmietnik,
perfekcja, solidność, kultura osobista, elegancja stały się niemodne, śmieszne, a ludzie kochający ład są uważani za dziwaków. Ale właśnie dzięki tym solidnym ludziom życie toczy się do przodu.
Perfekcja przeszkadza dziennikarzowi, kiedy styka się z ludźmi, którym na solidności nie zależy i depczą dobre obyczaje. - Spóźnienia... Nie toleruje ich ani u siebie, ani u innych. Jeśli umawiam się z kimś w telewizji na 17.00, jestem pół godziny wcześniej. Siedem lat temu dziennikarz przeżył dramat - miał udar mózgu. „Piorun strzelił w sam środek mojej głowy" - tak o tym mówi. - Dla mnie, człowieka aktywnego, to było być albo nie być. Ale jestem zdyscyplinowanym pacjentem. Skrupulatnie przestrzegam zaleceń lekarza, godzin przyjmowania lekarstw, rehabilitacji. Pedanteria
i wrodzony optymizm pomogły w pokonaniu choroby. Lekarze w klinice mówią, że tu dokonał się wręcz cud!
Nie odpuszcza sobie. Chce być w jak najlepszej formie: - Życie to ciągła praca nad sobą. Ostatnio zdałem sobie sprawę, że wiem, że nie wiem. Wertuję więc dziesiątki tomów, aby ewentualnie nadrobić to, czego nie wiem. Muszę wciąż się rozwijać, iść do przodu.


ROZMAWIAŁA IDA DAWIDOWICZ

Claudia czerwiec 2014

 

Aktualności również na Facebook'u

 

Bogusław Kaczyński na Youtube

Ada Sari - Kulisy sławy - nowa książka

Sklep - Wydawnictwa Bogusława Kaczyńskiego

autoportret   aktualności   książki   wywiady   galeria   wywiady   sklep   kontakt

Copyrights © 2014 by okpl 2014